AGHIA portal z francuskiej wsi

Temat: II Szarada anagramowa
Lodowisko "Jantor"

O tym klubie zwykło się mawiać, że jest najbardziej śląskim ze
śląskim klubów. Historia Naprzodu sięga roku 1920. Zaczęło się
oczywiście od piłki nożnej, ale największe sukcesy odnosili
hokeiści, którzy pierwszy raz wyjechali na lód trzydzieści lat
później.
Przez długie lata klub istniał dzięki pieniądzom kopalni Wieczorek.
W 1962 roku hokeiści Naprzodu grali już w ekstraklasie, w której
występowali nieprzerwanie do roku 1998.
Na początku lat 60. w Janowie rozpoczęto budowę sztucznego
lodowiska, które oddano z okazji Barbórki w 1964 roku. Sześć lat
później obiekt był już zadaszony. Wybudowano także hotel,
restaurację, kawiarnię. Szybko przyszły też sukcesy. Zaczęło się od
juniorów, którzy w sezonie 1967/68 nie mieli sobie równych w Polsce.
Trzy lata później Naprzód kierowany przez radzieckiego szkoleniowca
Władimira Kuźnicza Jegorowa wywalczył pierwsze wicemistrzostwo
Polski. Później Naprzód jeszcze dwukrotnie uplasował się na drugim
miejscu w kraju (1973, 1977), a do 1983 roku nigdy nie schodził
poniżej czwartego miejsca w lidze. W przeddzień górniczego święta w
1982 roku oddano do użytku taflę i halę drugiego sztucznego
lodowiska Jantor II oraz nową maszynownię.
Obok hokeistów spore osiągnięcia miała też sekcja łyżwiarstwa
figurowego. Wizytówką klubu była para sportowa Janina Poremska -
Piotr Szczypa, mistrzowie Polski, a później para Teresa Skrzek -
Piotr Szczypa oraz Maria Kotyrba, Grażyna Dudek czy Mirella
Gawłowska, również mistrzowie Polski, uczestnicy mistrzostw Europy i
świata.
Obok dwóch najważniejszych sekcji w kubie byli jeszcze piłkarze,
kajakarze i badmintoniści.
Pod koniec lat 80. hokeiści z Janowa powrócili do krajowej czołówki.
Gwiazdami zespołu byli Andrzej Hanisz, najlepszy bramkarz mistrzostw
świata grupy B w 1988 roku w Canazei, Piotr Kwasigroch, Andrzej
Pacula, Henryk i Zbigniew Synowcowie czy Jędrzej Kasperczyk.
Klub miał się dobrze. Dochody przynosiły hotel, restauracja, wyciągi
narciarskie w Bukowinie i Koniakowie. Naprzód wynajmował też
autobusy, produkował rolby.
Problemy pojawiły się na początku lat 90. Kopalnia Wieczorek,
długoletni opiekun i sponsor klubu, zaczęła liczyć pieniądze.
Działacze postanowili ratować klub. W 1990 roku powołali spółkę pod
nazwą Gorjan. Na kapitał założycielski spółki klub wydał 170 mln
złotych, mając 49 proc. udziału w zyskach. 51 proc. miał właściciel
Gorjana Lucjan Gord. Przez pierwsze dwa lata firma przyniosła po 2,5
mln starych złotych zysku. Sportowo również nie było źle.
W sezonie 1991/92 drużyna spisywała się rewelacyjnie. W półfinale
play off nieoczekiwanie pokonała Podhale Nowy Targ. Na mecze
przychodziły nadkomplety widzów, około 4 tysięcy. W finale "górnicy"
ulegli jednak po pięciu dramatycznych meczach Unii Oświęcim. Z tej
świetnej drużyny na mistrzostwa świata grupy A pojechali: Gonera,
Kozieł, Adamiec, Bujar, Koszowski, Zdunek, a w kadrze byli ponadto:
Patalong, Czapka, Zioła, Olejowski, Pohl, w sumie 12 zawodników.
Wicemistrzostwo Polski było ostatnim wielkim sukcesem Naprzodu. Z
każdym kolejnym rokiem było już tylko gorzej. Nieudolność działaczy
doprowadziła do upadku klubu. Najlepsi zawodnicy przeszli do KKH
Hortex Katowice. W 1998 roku zespół przestaje istnieć... W sezonie
2002/2003 wydawało się, że zespół z Janowa wróci na hokejową mapę
Polski. Drużynę reaktywował Rafał Pawłowski. Katowicki "biznesmen"
miał wielkie plany, chciał organizować hokejowe reality show,
obiecywał wielkie pieniądze, hokeistów z Czech i Kanady. Tymczasem,
jak twierdzili zawodnicy, utrzymywał klub z emerytury ojca. Ambitni
hokeiści z Janowa przez kilka miesięcy grali za darmo, w końcu
jednak dali za wygraną. W lutym 2004 roku zarząd podjął decyzję o
reaktywowaniu klubu. Prezesem klubu został Janusz Grycner. Nowy klub
powstał na bazie Młodzieżowego Uczniowskiego Klubu Sportowego Janów -
jego oficjalna nazwa to Naprzód Janów Katowice. Drużyna z Janowa
pozostała przy historycznych biało-czerwono-zielono-czarnych
barwach. Jesienią 2004 roku nowy Naprzód wystartował w rozgrywkach
pierwszej ligi jako drużyna półamatorska. Pieniądze za grę dostawało
tylko kilku doświadczonych zawodników. Skład został oparty głównie
na młodzieży. Drużyna rozpoczęła przygotowania do sezonu pod koniec
maja pod okiem trenera Krzysztofa Kulawika. Pierwszy mecz drużyna z
Janowa zagrała z druga drużyna Stoczniowca Gdańsk 16.10. 2004 roku.
W pierwszym meczu wygrali 8:4 w drugim zremisowali 4:4. Na początku
2005 roku naprzód był już w czołówce I ligi. Rozpoczęła się walka o
wejście do ekstraligi. Po pokonaniu w sezonie 2005/2006 Poloni Bytom
Janów awansował do finału play-off I ligi, w którym Naprzód zagra z
KTH Krynicą. Pierwszy mecz wygrali 3:2, niestety kolejne przegrali.
To jednak nie przekreślało możliwości wejścia do ekstraligi. W tym
czasie prowadzono spekulacje nad poszerzeniem ekstraklasy. Niestety
nic w tej kwestii nie drgnęło. Klub w kwietniu 2006 roku pozyskał
nowego sponsora strategicznego, firmę Akunę, która miała
zagwarantować awans do ekstraligi. W związku z tym w drużynie z
Janowa miało zagrać trzech nowych zawodników z Czech. Głównym
trenerem został Czech Vlatislav Zaruba, Krzysztof Kulawik został II
trenerem drużyny. W czerwcu 2006 roku zarząd PZHL-u powiększył
ekstraligę do 10 drużyn. Dzięki tej decyzji Janów trafił do
najwyższej ligi. Drużyna w związku z awansem pozyskała nowych
zawodników: Jaromira Bednarka (HC Sumprek), Filipa Mleko (HC
Pelhirmov), Kamila Drimala (HC Sumprek), Andreja Szoke (KTH
Krynica), Grzegorza Gąskę (Cracovia Kraków), Michała Kotlorza (GKS
Tychy) i Cezarego Mazę (Stoczniowiec Gdańsk). W inauguracyjnym meczu
ekstraligi Naprzód Janów wygrał 5:3 z Cracovią.


Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,49353,76692759,76692759,II_Szarada_anagramowa.html